inicjatywa14
tin14poczta[a]gmail.com
Odsłon : 195392
Nacjonalista.pl
  • Będą zamknięte ośrodki dla Czeczenów
    Na Podlasiu zostaną zlikwidowane ośrodki skupiające Czeczenów – jeden w Łomży i dwa w Białymstoku. Pozostanie tylko jeden ośrodek rządowy w Czerwonym Borze. Jak Podaje Gazeta.pl Białystok, we wtorek Urząd...
Bibuła
  • Słowa żydowskiego renegata
    Wiecie co można zamówić w restauracji w Gazie? W menu jest boeuf Strogonoff i krem ze szpinaku! Poważnie! Ogłosiło to zagranicznym dziennikarzom izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych. Na dowód,...

CZ UA SK RU RO HU

ES FR IT SE UK DE

Dla nich jest demokracja dla nas obowiązki?

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw człowieka w Strasburgu wywołał dyskusje na całym kontynencie. Spór dotyczy teraz głównie tego co jest symbolem religijnym a co jest już symbolem historycznym, symbolem cywilizacyjnym i czy w imię demokracji większość ma się poddać woli mniejszości...

 

 

Decyzja sądu jest znacznie więcej warta niż pięć tysięcy euro. Na całym kontynencie rozgorzała dyskusja, zwłaszcza w kręgach lewicowych i lewicowo-demokratycznych. Złapali wiatr w żagle w związku z możliwością zbicia kapitału politycznego, w czasie kryzysu lewicy, która nie ma pomysłu na przyciągnięcie szerszego elektoratu. Ich zdaniem zgodnie z I generacją praw człowieka co do wolności wyznania, krzyż na ścianie obok symboli narodowych, obraża uczucia religijne osób o innym wyznaniu. Niestety, większość, i to zdecydowana uznaje się za katolików zarówno we Włoszech jak i w naszym kraju (a to dla tego poruszam naszą kwestię, gdyż u nas "politycy" poruszyli tą sprawę w celu poszukiwania poparcia poprzez kontrowersyjne wypowiedzi i stanowiska w tej sprawie, głównie politycy SLD). Wyrok w tej sprawie stwarza proceder o tyle niebezpieczny co nie demokratyczny. Skoro wszystkie państwa UE mienią się jako demokratyczne (demos - lud, krateo - rządzenie) czyli wola większości zdaje się być wiążąca, to w tym przypadku jest przytłumiona wolą mniejszości. Orzeczenie Trybunału jest, jak dla mnie, jasną wskazówką - UE ma być tworem państw świeckich, która jak pokazał traktat lizboński, ma stać się głównie konkurencją ekonomiczną i polityczną dla mocarstw światowych (USA i Chiny, również dla Rosji) oraz dla wschodzących potęg regionalnych (tj. dla Indii czy Brazylii) pod egidą największych krajów Europy, zapominając o swych korzeniach. Nie tylko Lewica europejska o to zabiega. Brak Religi, która jednocześnie jest początkiem państwowości państw, bądź jest ściśle związana z ich istnieniem , nie jest zgodna z wizją federacji europejskiej, federacji, która zamieszkała jest przez wszelkie nacje, które przybyły do Europy w celach zarobkowych, z powodów politycznych czy prześladowań religijnych. Ruch uchodźców i imigrantów zarobkowych wzrasta w olbrzymim tempie.

Jakoś nikt nie skarżył do Europejskiego trybunału grup muzułmanów, którzy domagali się budowy kolejnego meczetu we Francji czy Wielkiej Brytanii. To, że w tych państwach takie decyzje sprzyjają ładowi wewnątrz tych państw to inna sprawa. W końcu to Ci sami muzułmanie na dobrobyt tych społeczeństw pracują. To zdjęcie symboli religijnych w tym krajach było sprawą nie tylko ideologiczną i światopoglądową, ale polityczną i poniekąd gospodarczą. Ciekawe jak odbije się sprawa z minaretami przy meczetach w Szwajcarii i jaki będzie miała wpływ na bieg wydarzeń w tej sprawie na całym kontynencie.

Przykład Szwajcarii pokazuje zdroworozsądkowe podejście do kwestii wyznaniowych. Ludność muzułmańska, która stanowi 300 tyś na 7,6 milionowy naród[1]. Liczby mówią same za siebie -  muzułmanie stanowią zdecydowaną mniejszość. Ponad to nie stanowią oni ludności zamieszkującej Szwajcarię więcej niż sto lat. Zatem są imigrantami, bądź potomkami imigrantów, którzy przybyli w celach zarobkowych, lub z innych wyżej wymienionych powodów. Zatem jasne jest że są gośćmi.

Referendum, które ma zostać przeprowadzone w najbliższym czasie a przede wszystkim jego wynik na pewno odbije się wielkim echem. Jak wiadomo z sondaży opinii publicznej, większość (większość wymagana to 52% wszystkich głosów) zagłosuje za zakazem budowy minaretów, które są uznawane jako symbol islamu. Chodź neutralność religijna jest  w Szwajcarii na porządku dziennym wszelkie religie są tam traktowane jednakowo, co jest zresztą specyfiką państwa szwajcarskiego, które nie tylko w kwestii religijnych pozostaje neutralne (na mocy traktatu wiedeńskiego z 1815 roku Szwajcaria jest państwem neutralnym politycznie).

Sprawa wyznaniowa Francji oraz jej laickość jest nieco inaczej rozumiana. Imigracja z byłych koloni odbywała się na szerszą skalę, zwłaszcza ta nielegalna, do tego stopnia, że władze zmuszone były do wprowadzenia restrykcyjnych ograniczeń. Francja jest przykładem na to w jaki sposób mniejszość może wymusić wolę większości. Owszem laickość została wpisana w konstytucję republiki Francuskiej ("La France est une République, une, indivisible, laïque et sociale."). Laickość państwa to wybór samych Francuzów, a raczej wybieralnej elity politycznej. Idąc jednak innym tropem: skoro 80-88% Francuzów to katolicy[3], płacą oni podatki w tym część z tych podatków finansuje szkolnictwo to jakim prawem państwo laickie może zakazać wieszania krzyży w szkołach do których, jak wynika z szacunków liczbowych jest to zdecydowana większość. Nikt nie zmusza wyznawców innych religii klękać czy modlić się do krzyża - jest to sprawa indywidualna. Laicyzacja w 2004 roku przeszła wszelkie pojęcie - do tego stopnia, że nawet obecny prezydent Sarkozy dostrzega jej negatywny postęp. Ale laicyzacja (ta nowoczesna forma) była podyktowana bieżącą sytuacją wewnętrzną. Dochodzi do takich absurdów, o których można było czytać w prasie, np. sprawa "rasistowskiej" zupy dla bezdomnych, która bazowała na wieprzowinie, której z kolei nie jadają muzułmanie. Miała ona rzekomo na starcie, zdaniem autorów tej tezy, ich dyskryminować. Raczej wcześniejsza laickość de-iure nie była podstawą dyskryminacji religijnej w urzędach czy szkołach. Ale dla stabilizacji i świętego spokoju władzy lepiej dać mały palec. Lecz później trzeba dać kolejny, aż kiedyś obudzą się bez rąk.

W Wielkiej Brytanii królowa, jako reprezentacyjny urząd, jest jednocześnie głową państwa. Wskazywałoby to, że WB jest krajem wyznaniowym. Praktyka pokazuje, że to jest tylko formalność. Społeczeństwo brytyjskie jest mieszanką etniczną która historię swego multikulturalizmu wiąże z potęgą imperialną. Prawa jakimi dysponują wszelkie mniejszości, nie tylko wyznaniowe oraz wszechobecna w społeczeństwie brytyjskim (widoczna nawet w formach językowych - police officer zamiast policeman) poprawność polityczna, która daje podatny grunt na laickość. Ale WB, po mimo większości chrześcijańskiej (anglikanie, prezbiterianie i katolicy), polityczna poprawność powoduje rosnące oczekiwania mniejszości religijnych - specjalne posiłki w zakładach pracy dla muzułmanów w czasie ramadanu, przy braku, w analogicznej sytuacji specjalnych posiłków w czasie wigilii dla chrześcijan. Laickość i polityczna poprawność w WB niestety nie jest dwukierunkowa.

We Włoszech mówi się o 90% katolików. Pozostałe 10 % to bezwyznaniowcy, oraz diaspory żydowskie i rosnące wspólnoty muzułmańskie. Konstytucja Republiki Włoskiej z 1947 r. mówi:

"Gwarancje wolności religijnej, jako praw człowieka: wolność wyrażania przekonań moralnych i filozoficznych (art. 21), wolność wyznawania wiary i propagowania swej wiary w jakiejkolwiek formie, indywidualnie, zbiorowo, prawo do sprawowania kultu prywatnie i publicznie ale bez sprzeczności z dobrymi obyczajami (art. 19)"

Z treści fragmentu konstytucji włoskiej sprawa krzyży w kościołach i urzędach nie może zostać uznana jako zamach na prawo do wyznań innych religii, jak również zamach na świeckość. Tych krzyży nie powiesił kościół katolicki czy episkopat włoski, lecz ludzie - obywatele, którzy tak silnie pojmują symbol swej wiary, a jeśli nie wiary to symbol swej historii, kultury a w końcu cywilizacji. Jest to sprawa jak najbardziej obiektywna - cywilizacja europejska powstała na trzech filarach, z których jednym jest chrześcijaństwo. Oczywiście nie zmusza to nikogo do praktyki religijnej - jest to po prostu fakt. A społeczeństwo włoskie nie rozumie tego symbolu tylko i wyłącznie w ramach symbolu religijnego. Pewne podobieństwo w tej kwestii we Włoszech przypomina polskie realia. Religia chrześcijańska była obecna przy powołaniu państwowości polskiej. To chrzest włączył nowo powstałe państwo do społeczności państw europejskich. Wiele aktów prawnych zostało oparte na odwołaniu  się Boga np. konstytucja III maja:

"W imię Boga w Trójcy świętej Jedynego.

Stanisław August z Bożej łaski i woli narodu król polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podolski, podlaski, inflancki, smoleński, siewierski i czernichowski, wraz z stanami skonfederowanymi w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi(...)."

Czy preambuła obecnej konstytucji. Nie możemy zapominać, że wiara towarzyszyła powstaniom narodowym, ruchom patriotycznym. Polskie rycerstwo przed Bitwą pod Grunwaldem odśpiewało "Bogurodzicę". To nasi rodacy podjęli się walki z okupantami w czasie drugiej wojny światowej niejednokrotnie z okrzykiem "Bóg, honor, ojczyzna". Zatem religia i symbole religijne towarzyszyły w życiu publicznym i były obecne w ważniejszych wydarzeniach naszego narodu. Krzyże nie są tylko symbolami religijnymi. Oczywiście nie oznacza to, że za pośrednictwem krzyży staliśmy się państwem wyznaniowym. Nic podobnego. Nie oznacza to również, że Polacy muszą być katolikami aby uważać się za prawdziwych Polaków. Kwestia wiary jest otwarta w naszym kraju. Należy jednak pamiętać - wiara jest wpisana w polskość i czy jesteśmy jej wyznawcami czy nie to musimy mieć tę kwestię na uwadze.

Przedstawione przeze mnie przykłady kwestii symboliki religijnej oraz nieuzasadniona walka z nimi obrazują trzy rzeczy. Po pierwsze oznaki braku respektowania woli większości przez mniejszość przy poklasku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, po drugie lansowanie laickości przez kraje wieloetniczne i wielokulturowe, dla których ostra forma laickości, wręcz rozumiana negatywnie, jest podstawą ładu społecznego. Po trzecie widoczne jest ingerowanie w sprawy wewnątrz państwowe i orzekanie wyroków bez brania pod uwagę specyfiki historycznej i kulturowej. W imię poprawności politycznej i świętego spokoju Europa ma się wyzbyć swych korzeni pod modłę imigrantów, którzy w wielu przypadków przybyli do Europy po to aby brać i otrzymywać. A że Europejczycy chcą dawać to trzeba brać jak najwięcej - dla nich jest demokracja, dla nas obowiązki.

D.

Źródła użytych danych liczbowych dotyczących struktury wyznaniowej

[1] http://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/sz.html

[2] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/fr.html

 

 

 



Poleć znajomym !
Wykop! Facebook! Blip! Sledzik! Kciuk! Flaker! MySpace! Twitter! Google! Polec! Spis! Polecanki!
 
Polecamy
inicjatywa14